Ciemne drewno, plecionki i egzotyczne dodatki łatwo przesadzić. W mieszkaniu o zwykłym metrażu efekt bywa ciężki jak skład antyków, a na remont zostało niewiele. Wnętrza w stylu kolonialnym da się jednak urządzić lekko, bez sprowadzania czegokolwiek zza granicy. Poniżej są pomysły na jeden weekend z farbą i bambusową roletą oraz kierunki na pełniejszą aranżację z ciemnymi meblami, tapetą i nową podłogą. Opisane są salon, gabinet, sypialnia, kuchnia i łazienka, z kolorami, materiałami ze zwykłych sklepów i orientacyjnym nakładem pracy.
Wnętrza w stylu kolonialnym z charakterem: kierunki do salonu i gabinetu
Styl powstał, bo Europejczycy w koloniach najpierw sprowadzali meble z kraju, a wilgotny klimat szybko je niszczył. Zaczęto więc korzystać z miejscowych surowców, takich jak tek, mahoń, rattan i bambus. Dziś rozpoznaje się go po czterech rzeczach. Pierwsza to naturalne materiały: ciemne drewno, rattan, len, juta i skóra. Druga to ziemista paleta: beże, brązy, oliwka i złamana biel. Trzecia to solidne meble, których jest niewiele, a czwarta to oszczędne dodatki z mosiądzu, ceramiki i roślin. Najważniejsza jest równowaga: ciężki mebel potrzebuje obok lekkiej plecionki i jasnej ściany.
Jasny salon w złamanej bieli i piaskowym beżu z jednym ciemnym meblem
Podstawą są ściany w złamanej bieli, piaskowym beżu albo bardzo jasnej oliwce, bo chłodna biel i szarości źle znoszą towarzystwo ciepłego drewna. Całość trzyma się na jednym mocnym meblu: komodzie, stoliku kawowym albo regale w kolorze orzecha lub koniaku. W sieciówkach meblowych takie meble są z oklejonej płyty albo z sosny bejcowanej na ciemno. Wystarczy to, o ile wybrany jest jeden odcień drewna, a nie trzy.

Resztę robią tkaniny: sofa w lnie lub tkaninie w kolorze ecru, długie zasłony z lnu albo jego imitacji i dywan z juty lub sizalu. Dobrze dochodzi do tego lampa z abażurem i mosiężną podstawą oraz fotel z plecionki, który nie dokłada wizualnego ciężaru. Malowanie i tekstylia to robota na weekend, a meble to wydatek średni. Pokoje od północy wymagają ostrożności: biel wychodzi w nich szarawa, więc lepiej celować w ciepły beż.

Gabinet z ciemnym drewnem, skórzanym fotelem i ścianami w oliwkowej zieleni
Ciemne meble bez światła zamieniają pokój w magazyn, dlatego ten kierunek buduje się na kilku źródłach światła. Dobrze działają mosiężna lampa biurkowa, kinkiet nad fotelem i ciepłe żarówki. Ściany można pomalować na oliwkę, głęboką butelkową zieleń albo czekoladowy brąz. Ciemne kolory zwykle wymagają trzech warstw farby, więc malowanie warto zaplanować na dłuższy weekend.
Biurko może być z drewna albo z fornirowanej płyty, a regał na książki z płyty w kolorze ciemnego orzecha. Fotel w kolorze koniaku jest ze skóry, a taniej z ekoskóry. Do tego mapy, globus i stare książki zamiast kupowanych kompletów dekoracji. Lite egzotyczne drewno to wyższy budżet, a okleina lub fornir w ciemnym orzechu daje podobny efekt znacznie taniej.

Rattanowe fotele, bambusowe żaluzje i plecionki w kolorze miodu
Plecionka to najtańszy sposób, żeby pokój zyskał kolonialny rys bez kupowania masywnych mebli. Wchodzą w grę fotel lub krzesła z rattanu, kosze na pledy, wiszące lampy z plecionki i komody z wstawką z trzciny wiedeńskiej (cane), które są w ofercie sieciówek meblowych. Okna można ubrać w bambusowe żaluzje lub rolety. Orientacyjnie kosztują one 120–280 zł za m², czyli okno 100×150 cm to ok. 180–420 zł.

Kolory są jasne i ciepłe: miodowy rattan, naturalny bambus, biała lub beżowa ściana i len w kolorze ecru. Naturalny rattan nadaje się do pokoju, a na balkon lepszy jest technorattan, bo deszczu nie lubi. Cały komplet z plecionki robi z salonu werandę, więc lepiej kupić jeden większy element i resztę zostawić gładkim tkaninom. To kierunek niskiego i średniego budżetu, który montuje się samemu.

Piaskowe ściany, jutowy dywan i mosiężne uchwyty za niewielkie pieniądze
To wersja dla wynajmujących i dla tych, którzy mają kilkaset złotych i dwa wolne dni. Litr białej farby to zwykle 15–20 zł, a najtańsze farby w kolorze zaczynają się od 30–40 zł za litr. Ściany można pomalować na piaskowy beż lub ciepły szaro-beżowy odcień, w dwóch warstwach.
Starą komodę odmieni farba do mebli w kolorze ciemnego brązu i uchwyty w kolorze mosiądzu. Do tego dochodzą dywan z juty, kosze, poszewki z lnu, lampa z abażurem i duże rośliny o szerokich liściach. Z podróżniczego repertuaru wystarczą trzy, cztery rzeczy, na przykład globus, mapa i ceramiczny dzban. Więcej robi już wrażenie dekoracji teatralnej.

Zielona ściana z tapetą w liście palmy i mosiężnymi dodatkami
Kolonialny charakter w mocniejszym kolorze zaczyna się od tapety z motywem liści palmy lub bananowca. Tapeta flizelinowa na jedną ścianę jest dostępna w zwykłych sklepach i nakleja się ją samemu, bo klej nakłada się na ścianę. Reszta pokoju może być w złamanej bieli, a sąsiednią ścianę można pomalować na butelkową zieleń lub oliwkę.

Mosiądz łączy całość: rama lustra, lampa, uchwyty i świeczniki. Ciemne drewno jest w tym zestawie tłem, a na poduszkach i narzutach dobrze wyglądają burgund, ruda czerwień i butelkowa zieleń. Kierunek pasuje do salonu, przedpokoju i sypialni. Zieleń na wszystkich ścianach pokoju z jednym małym oknem zamieni go w jaskinię, dlatego jedna ściana wystarczy.

Kolonialny klimat w sypialni, kuchni i łazience
Sypialnia z wysokim zagłówkiem, lnianą pościelą i zwiewnymi zasłonami
Punktem wyjścia jest łóżko z wysokim zagłówkiem z ciemnego drewna albo z plecionki, dostępne w gotowych modelach. Pościel może być w bieli, ecru lub piaskowym beżu, z lnu albo bawełny o wyraźnej fakturze. Jeden ziemisty kolor na narzucie, na przykład rudy albo oliwkowy, wystarcza. Okna dobrze ubrać w długie zasłony z woalu lub lnu, a nad łóżkiem można zawiesić lekki baldachim.
Ściany zostają jasne, w ciepłym beżu, bo sypialnia ma uspokajać. Ciemne drewno wprowadzają komoda i szafki nocne. Wentylator sufitowy z drewnianymi łopatami to charakterystyczny dodatek, ale jego montaż warto zlecić elektrykowi. Najwięcej zmieniają pościel, zasłony i lampki z abażurem, więc to budżet niski lub średni. Największy wydatek to samo łóżko.

Kuchnia i jadalnia z drewnianymi frontami, rattanowymi krzesłami i podłogą w kolorze terakoty
Ten kierunek jest dla osób, które i tak planują nową zabudowę kuchenną z płyty meblowej. Fronty mogą być w okleinie drewnopodobnej lub z fornirowanego MDF-u, a lite drewno to opcja wyższego budżetu. Uchwyty w mosiężnym lub staro-złotym kolorze są dostępne w zwykłych sklepach i zmieniają wygląd szafek. Stół może być drewniany i solidny, a krzesła z rattanu albo tapicerowane lnem. Plecionkę na frontach najlepiej ograniczyć do szafek wiszących z dala od płyty grzewczej, bo przy gotowaniu trudniej ją czyścić.
Ściany pasują w złamanej bieli lub ciepłym beżu, a nad blatem płytki w ziemistych kolorach. Na podłogę nadaje się terakota albo znacznie tańszy gres imitujący terakotę, który nie wymaga impregnacji. Zabudowa i podłoga to remont z ekipą, ale same krzesła, lampy i uchwyty zmienia się samemu.

Łazienka z bambusową roletą, drewnianą szafką i mosiężną armaturą
Ten kierunek da się zrobić na zwykłych płytkach: na ścianach w kolorze ecru lub piaskowego beżu, a na podłodze w kolorze terakoty albo w gresie drewnopodobnym o podwyższonej antypoślizgowości. Szafka pod umywalkę może być drewnopodobna, ale z okleiną odporną na wilgoć i zabezpieczonymi krawędziami, bo niezabezpieczona płyta puchnie. Roleta z bambusa jest dobrym wyborem do pomieszczeń wilgotnych, bo jego lamele nadają się do takich warunków.
Armatura w szczotkowanym mosiądzu lub kolorze starego złota, kinkiety przy lustrze i ceramiczne akcesoria dopełniają efekt. Przy oknie dochodzi duża roślina. Przy wymianie płytek to remont z ekipą. Jeśli płytki zostają, szafkę, armaturę, lustro i roletę można zmienić w weekend.

Podłoga pod ciemne meble: deska, winyl czy gres
W kolonialnych wnętrzach najczęściej wraca ciemna deska albo terakota. Ceny materiałów i montażu są orientacyjne.
| Podłoga | Materiał (zł/m²) | Montaż (zł/m²) |
|---|---|---|
| Gres drewnopodobny | 80–200 | 80–120 |
| Panele winylowe SPC na klik | 60–150 | 40–65 |
| Deska warstwowa | 150–300 | 70–120 |
Winyl na klik to najtańszy sposób na ciemną, drewnopodobną podłogę i da się go ułożyć samemu, ale pod spodem podłoga musi być równa. Gres jest najtrwalszy i pasuje do kuchni i łazienki, tylko montaż jest droższy. Deska warstwowa to opcja do salonu i sypialni, w której chodzi o prawdziwe drewno.

Czego unikać w wnętrzach kolonialnych
- Lakieru na wysoki połysk i mocno czerwonego odcienia drewna. Wyglądają jak tanie meble, a ten styl opiera się na matowej, spokojnej fakturze.
- Chromu i błyszczącego złota w nadmiarze. Lepiej wybrać szczotkowany mosiądz albo czarny metal.
- Masywnych mebli na nóżkach w małym mieszkaniu. Jeden ciężki mebel wystarczy, reszta powinna być lekka.
- Zwierzęcych motywów na każdej powierzchni naraz. Jedna poduszka albo mały dywanik w paski zebry wystarczy.
Próbki drewna i farby warto obejrzeć w domu przy oknie, bo pod sklepowym oświetleniem odcień wygląda inaczej niż w pokoju.
